przez matiz w Nie 16 Wrz, 2007
Bardzo happy. To dość zabawne, że po tym wszystkim jak nas nawyzywał, chciał przebywać pośród nas(swój do swego? :D). Dziwny człowiek. I dziecinny bardzo. Momentami nawet bardziej od pewnegooo użytkownika który się w tym temacie już wypowiadał. Czy ja coś mówiłem? ;)